Beta Touhou
Świat Zewnętrzny => PARTY HARD => Topic started by: Kamruz on March 20th, 2015, 10:29 AM
-
No siemano.
Ktoś może wybiera się na Ućkon w tym roku?
Konwent zapowiada się naprawdę ciekawie z racji tego iż będzie trwać całe 3 dni.
W dodatku, z ekipą, udało nam się zaklepać salę na Touhou-room więc na pewno będzie co robić~!
(Nie mogłem się doszukać strony Ućkonu więc wkleję tu gdy już postawią)
Lista osób, które się zadeklarowały że jadą:
-Kamruz
-Krolo
-Mayuki
-Ekkusu (?)
-Arisu
-Ukami
-Zhearrimst(?)
-Sephi (?)
PS. Jeśli ktoś chciałby poprowadzić panel na temat małych dziewczynek ze śmiesznymi czapeczkami to niech się nie krępuje napisać. Konwent jest dość długi, a my na razie jesteśmy w trakcie przygotowań, więc każda pomoc się przyda. :P
-
Jak toho-róm to musowo.
-
Strona w kwietniu ukaże się w nowej szacie.
p.s. to będzie niespodzianka, ale...jadę :D
-
Bardzo chciałbym, ale nie mogę.
Konwent wypada w samym środku sesji.
O bardziej nie nadający się termin jest bardzo ciężko.
-
Bardzo chciałbym, ale nie mogę.
Konwent wypada w samym środku sesji.
O bardziej nie nadający się termin jest bardzo ciężko.
To zacznij się uczyć wcześniej niż tydzień przed. :v
-
Strona w kwietniu ukaże się w nowej szacie.
p.s. to będzie niespodzianka, ale...jadę :D
Szokłem w uj. Tak samo jak na wieść, że jakimś cudem toho room udało się załatwić.
Jako, że bliżej od mojej piwnicy chyba nie będzie to może nawet się pojawię.
-
Będę! :D
-
Hitsu, będziesz na konwencie w Łodzi ?!
Poważanie ?
To dopiero niespodzianka !
-
Hitsu, będziesz na konwencie w Łodzi ?!
Poważanie ?
To dopiero niespodzianka !
Ma prawie tak daleko jak ja, też szokłem
-
Rezerwacje wejściówek już się zaczęły. Kupować póki tanio~!
-
Cóż, też wypada mi się pojawić.
-
Prawdopodobnie będę, ale jeszcze ogarnę egzaminy.
-
Myślę że wpadnę ale nie jestem jeszcze pewien.
-
Ućkon już za dwa tygodnie!
Przygotowania na ostatni guziczek etc.
Jeśli ktoś by chciał zarobić parę złotych ze zwrotu wejściówki i przy okazji wspomóc sprzętem do Touhou-roomu to śmiało piszcie.
Cennik Ućkonu wygląda tak:
>komputer/laptop = FULL
>monitor = 20zł
>klawiatura = 10zł
>słuchawki/pad = 5zł
-
Okej, Ućkon.
Muszę spisać wrażenia, dopóki jeszcze nie wypadło mi z głowy, w końcu skleroza nie boli.
Można ominąć, to raczej baza do tego co chciałabym napisać później.
Na miejsce dotarłam około godziny 17:30. Miałam cichą nadzieję, że konwent pod względem atrakcji będzie się zaczynał o tej 22, a akredytację otworzą wcześniej. No cóż, pomyliłam się, zmarzłam i to porządnie stojąc pod budynkiem bite 4 godziny.
Gdy w końcu zaczęli puszczać ludzi do szkoły, wcale się nie polepszyło. Myślałam, że wyjdę z siebie i stanę obok. Zamiast sprawdzania rezerwacji uczestników drogą elektroniczną, helperzy na akredytacji mieli do dyspozycji jedynie papierowe listy uczestników. I to nawet nie w kolejności alfabetycznej. Żeby tego było mało, zamiast uprzedzić całą kolejkę, że mają sobie przygotować numery rezerwacji, ludzie dowiadywali się o tym dopiero, gdy mieli się już zaakredytować. Przez to stanie w kolejce niepotrzebnie się wydłużało.
Imo lepiej było zrobić konwent albo od piątku, godziny ~18:00, albo dopiero od soboty rano.
Gdy w końcu dostaliśmy się do szkoły, wszystko poszło ładnie z górki i raczej nie było większych wpadek organizacyjnych.
Zdziwiła mnie mała ilość osób, aczkolwiek to nie jest wada. Lubię małe, kameralne konwenty bardziej, niż expo-sexpo urządzone z pozornym pierdolnięciem. W sleepach był luz, dało się poruszać bez problemu, nawet dostęp do gniazdka był zacny.
Zawitałam nawet na kilku atrakcjach/zawitałam w kilku tematycznych salach
a. art room - w porządku, tylko kurczę, czemu przy wolnym rysowaniu nie było kartek?
b. osu!room - tam to chyba przetrwoniłam najwięcej czasu. Szkoda, że ludzie byli zapatrzeni w ekrany i ciężko było sobie wywalczyć jakieś miejsce. No i po prostu kocham rozgarnięcie organizatorów, gdy zapytani o turnieje spojrzeli na siebie ze zdezorientowaniem i stwierdzili, że oni nic o turniejach nie wiedzą.
c. "Jaka to melodia? 80s edition" - Mayuki, nie wybaczę ci tej ilości popu! :C Ale ogółem było naprawdę przyjemnie i mimo późnej, nocnej pory bawiłam się prześwietnie.
d. cosplay!
Jakim cudem na cosplayu zawitało tak mało osób? Niemniej jednak, kameralna, przytulna atmosfera jak najbardziej na plus, nie znoszę tego klasycznego ścisku na sali. Tutaj przynajmniej można było odetchnąć. Mimo że prowadząca sama przyznała, że cosplay jest srogą improwizacją, to jednak zostało to odebrane inaczej niż na większych konwentach, nie wzbudziło aż tak wielkiej kontrowersji. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że taka improwizacja była lepsza, niż próba zrobienia wszystkiego od linijki. Występy nie były takie złe, nie licząc kilku mniejszych wpadek.
Dlaczego tylko w jednej scence użyto kolorowych świateł?
I uważam, że wybór nagrodzonych osób był nie do końca trafiony. Nie rozumiem, jakim cudem Thorin otrzymał jedynie wyróżnienie, a Katsu i Miko znowu pozostały bez jakiejkolwiek nagrody. Z werdyktem co do scenki się zgodzę.
e. touhou room - ostatecznie zawitałam na stosunkowo niewielu atrakcjach, jeśli weźmie się pod uwagę ilość rzeczy, która tam się odbywała. Byłam na panelu o bijatykach i dwóch wiedzówkach - tej zwykłej oraz tej muzycznej. Miło było zobaczyć stare twarze! Tak totalnie wysyłam uśmieszki do Tribella, który od razu mnie poznał, wink wink. I przepraszam, że nie przywitałam się odpowiednio z tymi [dla mnie] nowymi twarzami, mea culpa.
Mam nadzieję, że po naszym wyjściu z wiedzówki muzycznej oddaliście nasze punkty Kamruzowi!
Tohotardy, pokazaliście całkiem wysoki poziom. :^)
PS. Kamruz, dziękuję za zakładkę. ♥
Stoiskom raczej się nie przyglądałam, a nocne wyskoki pozostawię bez komentarza.
Overall naprawdę sympatycznie, daję 9/10 i wpadam ponownie, jeśli powstanie kolejna edycja.
-
Na miejsce dotarłam około godziny 17:30. Miałam cichą nadzieję, że konwent pod względem atrakcji będzie się zaczynał o tej 22, a akredytację otworzą wcześniej. No cóż, pomyliłam się, zmarzłam i to porządnie stojąc pod budynkiem bite 4 godziny.
Zaczęliśmy akredytować po 20, wpuszczać znacznie później, to fakt. Serio było tak zimno? O.o Wychodziłem parę razy po 22 w T-shircie i było ok.Gdy w końcu zaczęli puszczać ludzi do szkoły, wcale się nie polepszyło. Myślałam, że wyjdę z siebie i stanę obok. Zamiast sprawdzania rezerwacji uczestników drogą elektroniczną, helperzy na akredytacji mieli do dyspozycji jedynie papierowe listy uczestników. I to nawet nie w kolejności alfabetycznej. Żeby tego było mało, zamiast uprzedzić całą kolejkę, że mają sobie przygotować numery rezerwacji, ludzie dowiadywali się o tym dopiero, gdy mieli się już zaakredytować. Przez to stanie w kolejce niepotrzebnie się wydłużało.
Imo lepiej było zrobić konwent albo od piątku, godziny ~18:00, albo dopiero od soboty rano.
1. Przy sprawnym oku, sprawdzanie papierowej listy jest równie szybkie co elektronicznej. Plus, lapek zawsze może się zaciąć, itp. No ok ok, nie mieliśmy ich po prostu zbyt dużo + brak gniazdek na korytarzach, dlatego postawiliśmy na "papierowe" rozwiązanie.
2. Co do segregacji listy to nie ma różnicy czy segregujesz po ID czy po nazwisku, jeśli to ID jest znane. A informacja o tym, że trzeba znać swoje ID była przekazywana wcześniej. Owszem, można było przypomnieć kolejce odpowiednio wcześniej bo ludziom trzeba o takich sprawach przypominać i to faktycznie był nasz błąd.
3. Od soboty rano robi się większość konwentów i ludzie narzekają, że muszę wstać o 4-5 rano by dojechać na konwent na 8, żeby w kolejce znaleźć w miarę korzystne miejsce. Poza tym rankiem też pizga czasami, i to nierzadko bardziej niż późnym wieczorem, na co tak wyżej narzekałaś :D Welp, po prostu chcieliśmy spróbować czegoś nowego. Żeby każdy w piątek mógł dojechać spokojnie po szkole/pracy/obowiązkach.a. art room - w porządku, tylko kurczę, czemu przy wolnym rysowaniu nie było kartek?
Weźmiemy to pod uwagę.b. osu!room - tam to chyba przetrwoniłam najwięcej czasu. Szkoda, że ludzie byli zapatrzeni w ekrany i ciężko było sobie wywalczyć jakieś miejsce. No i po prostu kocham rozgarnięcie organizatorów, gdy zapytani o turnieje spojrzeli na siebie ze zdezorientowaniem i stwierdzili, że oni nic o turniejach nie wiedzą.
Organizatorów ogólnie czy ludzi z osu!roomu?
-
Zaczęliśmy akredytować po 20, wpuszczać znacznie później, to fakt. Serio było tak zimno? O.o Wychodziłem parę razy po 22 w T-shircie i było ok.
Jak wychodzisz raz na jakiś czas to może nie było tak źle, stanie kilka godzin wywołało u mnie ból nóg niczym u emeryta + trzęsłam się jak opętana. ;_;Organizatorów ogólnie czy ludzi z osu!roomu?
Ludzi odpowiedzialnych za osu!room.
-
Szkoda że nie zawołałaś po mnie, Arisu.
Każdego tohotarda wprowadzałem na konwent "bo tak".
(oczywiście za pozwoleniem władz wyższych :3)
A co do wiedzówki muzycznej to zabrakło mi dwóch punktów do pierwszego miejsca.
Dziękuje za punkty. :P