W drodze powrotnej z rezydencji Szkarłatnego Diabła, Forgus gawędził nieco z Astrophelem, po czym obaj trafili do jego warsztatu. Tutaj dokończyli rozmowę, a gdy Astrophel odszedł, natychmiast zaczął odprawiać Rytuały Maszyn, oliwienie, czyszczenie, sprawdzanie złącz, defragmentacja pamięci i tym podobne.
Zarzucił on tymczasowo pracę na usprawnieniami domostwa, na rzecz studiowania Nowej Wiedzy zawartej w Grimuarze otrzymanym od Patchouli. Po wykonaniu prostego generatora termoelektrycznego, czerpiącego energię z pobliskich gorących źródeł, i zmontowaniu prostej lampki biurowej, przystąpił do lektury. Grimuar taktował o Alchemii chińskiej - i całe szczęście gdyż pasowała, zdecydowanie bardziej do oglądu Forgusa na świat, niż alchemia zachodnia. Podstawowe elementy: wodę, ogień, drewno, metal i ziemię łączyły się w niej w niezwykle złożone powiązania mające prowadzić nawet do eliksiru dającego nieśmiertelność. Tak dążenie do doskonałości było Forgusowi znane aż za dobrze. Studia potrwały 5 dni, w których trakcie Forgus nabrał nieco mistycznego oglądu świata, traktując tą wizję jako hipotezę. Dowiedział się między innymi o relacjach pierwiastków:
"Cykl tworzenia:
Drewno karmi ogień
Ogień tworzy ziemię (popiół)
Ziemia nosi w sobie metal
Metal zbiera wodę
Woda odżywia drewno
Cykl zwyciężania:
Metal przecina drewno
Drewno zapuszcza się w ziemię
Ziemia pochłania wodę
Woda gasi ogień
Ogień topi metal"
[/i]
(http://www.wudang.cis.com.pl/obrazy/28/heksagramy.gif)
Oraz 'Przejście od zewnętrznego do wewnętrznego eliksiru umożliwiło alchemii chińskiej przetrwanie do naszych czasów, w których ponownie, jak przed wiekami, dokonuje się transfer jej idei z Chin do świata Zachodu. Najbardziej widoczną zmianą jest oczywiście przeniesienie wszelkich alchemicznych operacji do wnętrza ciała, dokonywanie ich poprzez odpowiednie operacje umysłowe. Należy jednak podkreślić jeszcze inną zmianę, związaną z kierunkiem strzałki czasu. W alchemii zewnętrznej czas ulegał przyspieszeniu, w wewnętrznej cofa się go, ponieważ "ruch dao jest ruchem powrotnym".
Tego akurat nie zdołał zrozumieć nawet po kilkukrotnym przeczytaniu. Gdyż w jego umyśle malował się mniej więcej taki obraz;
(http://i.imgur.com/3Ac05Vv.jpg)
Gdy opanował podstawowe operacje alchemiczne spostrzegł, że wymagają one dodatkowego źródła energii nie zawartego w reagentach czy temperaturze. kolejne dwa dni wprowadzał plan w życie konstruując nasadkę na pistolet laserowy. miała ona kształt prostokątnego wyprofilowanego pudełka, wykonango z stali, na jego bokach kwasem wypalone były alchemiczne reguły oraz schematy, których dotknięcie i przepuszczenie nikłego prądu, powodowało aktywację danej przemiany. całość wykończona była oprawą z modlitw i litani ochronnych przed tworami chaosu, nie było o nich mowy w alchemii ale przezorny zawsze ubezpieczony. W zależności od wybrnego żywiołu pistolet wystrzeliwuje Ostro zakończone pręty danego materiału (Możliwe materiały: Drewno Osikowe, Ogień, Ziemia (Piaskowiec), Metal (Żelazo), Woda.)